Kształt rzeczy przyszłych
| Kształt rzeczy przyszłych
Herbert George Wells
| |
| | |
| Język oryginału | angielski |
| Forma | powieść |
| Pierwsze wydanie oryginału | 1933 |
| Pierwsze wydanie polskie | 2025 |
| Wydawca | Stalker Books |
| Przekład | Tadeusz Markowski |
| Seria wydawnicza | Narodziny Science Fiction |
| ISBN 978-83-67223-98-0 | |
| Kupisz w: www.esef.com.pl | |
Wells przenosi nas w przyszłość w dość prosty sposób, za pomocą szczegółowych notatek niejakiego Ravena, który ma niezwykle realistyczne, futurystyczne sny z przyszłości, które rano skrzętnie zapisuje, a czasem opatruje komentarzem. Te notatki, wraz z kolejnymi objaśnieniami, to właśnie fabuła „Kształtu rzeczy przyszłych”.
Wizje są bardzo szczegółowe, zawierają wypowiedzi ludzi przyszłości, eseje, przytaczają wymyślone książki. Wells daje w „Kształcie” upust przerażeniu stratami ludzkimi, masakrą Wielkiej Wojny i hekatombą epidemii zaraz po niej. Wini za to wszystko kapitalizm i chęć zysku kosztem niższych warstw społecznych, które wpędza się w biedę i wysyła na front, gdzie są tysiącami zabijani w rzeziach, bombardowani z powietrza i gazowani. Obwinia arystokrację i przywódców, którzy nie mają pomysłu na przyszłość cywilizacji.
I opisuje kolejną wojnę, która wybucha zaraz po tej 1914-1918, ponieważ Traktat Wersalski pozostawił wiele nierozwiązanych problemów etnicznych, politycznych i gospodarczych na kontynencie europejskim. Nie pozostawia suchej nitki na wielu nacjach, dostaje się też Polakom. Nowy konflikt wybucha w styczniu 1940 roku, a punktem zapalnym jest Gdańsk i tzw. korytarz polski (warto przypomnieć, że pisał te słowa przed dojściem Hitlera do władzy).
Świat po tej wojnie, a następnie po wielkich epidemiach, które zabijają połowę populacji na całym globie, jest tak zniszczony, że prawie osuwa się do wieków ciemnych. I tu pojawiają się marzyciele, ludzie przedsiębiorczy, którzy wprowadzają plan utworzenia Państwa Światowego, które odrzuci kapitalistyczny model świata, da ludziom dobrobyt i szczęście. Przed nimi wiele wyzwań, bo kapitaliści łatwo się nie poddają, religie też, ale…

